Witam po przerwie świątecznej w pierwszej tegorocznej odsłonie naszego cyklu poświęconego rynkowi kruszców. Koniec roku nie był dobry dla notowań metali szlachetnych, ale za to pierwszy tydzień 2012 roku przyniósł zdecydowaną poprawę nastrojów. Dzisiejszy odcinek poświęcę bieżącej sytuacji, a już niedługo postaram się przedstawić podsumowanie roku ubiegłego i perspektywy na 2012 rok.
Notowania metali szlachetnych w grudniu, a w szczególności w samej końcówce roku, znalazły się pod silną presją sprzedających, którzy postanowili zrealizować zyski i poprawić swoje wyniki. Cieniem na notowania kruszców kładła się aprecjacja amerykańskiego dolara względem euro i innych walut. Oczywiście związane to było z europejskim kryzysem finansowym oraz groźbą wystąpienia recesji i rozpadem strefy euro. Kolejne szczyty szefów Unii Europejskiej nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i nie uspokoiły inwestorów. Mało tego na rynku bankowym pojawiły się wyraźne oznaki braku płynności finansowej, co wymusiło na Europejskim Banku Centralnym wprowadzenie w życie kolejnych bezprecedensowych działań, o których wcześniej pisałem. Te wszystkie czynniki w połączeniu z końcem roku spowodowały kolejną falę spadków i realizację zysków również na rynku kruszców.
Najgorszym dniem dla metali szlachetnych okazał się 29 grudnia. W tym dniu kurs żółtego kruszcu przebił na krótko dołek z września 2011 roku osiągając cenę 1522,86 $/oz. Również podobnie wyglądały notowania srebra, które w tym czasie zaliczyło poziom 26,17 $/oz. Te minima na obydwu kruszcach długo się nie utrzymały i już tego samego dnia popyt wyciągnął ceny na wyższy poziom. To był dobry sygnał, ponieważ dalsze osłabienie mogłoby przerodzić się w jeszcze głębszą i dłuższą korektę. Niedźwiedzie jednak musiały uznać wyższość byków, które nie dopuściły do dalszych spadków, a kolejne dni potwierdziły ich siłę.
Pierwszy tydzień nowego roku przyniósł kontynuację ruchu wzrostowego zapoczątkowanego w samej końcówce 2011 roku. Jak już wcześniej wspominałem, w grudniu wskaźnik siły względnej RSI wyraźnie informował o wyprzedaniu z jakim mieliśmy do czynienia na rynku złota i wygenerował sygnał kupna. Tak więc prowzrostowe wskazania jakie niósł ze sobą wskaźnik RSI nie zostały zignorowane przez inwestorów i nastąpiło odreagowanie ostatnich spadków. Na tej fali wzrostowej królewski metal ponownie znalazł się w pobliżu granicy 1600 $/oz, a srebro w okolicach 28 $/oz. Pierwszy tydzień 2012 roku złoto zakończyło notowania na poziomie 1617,55 $/oz, a srebro z ceną 28,75 $/oz.

W rodzimej walucie w piątek 6 stycznia notowania złota zamknęły się na poziomie 5716,1 zł/oz, a srebro osiągnęło cenę 101,9 zł/oz. Oczywiście na taki stan rzeczy miały wpływ zarówno wzrosty cen kruszców wyrażonych w dolarach, ale równocześnie osłabienie się złotego względem euro i amerykańskiej waluty. Dzięki temu w pierwszym tygodniu nowego roku złoto wyceniane w polskiej walucie zdrożało o 7,8 %, a srebro o ponad 8,4 % (wykres poniżej), gdy tymczasem w amerykańskiej walucie wzrosty wyniosły odpowiednio tylko 4,5 % i 4 %.

Mimo ostatnich zawirowań, złoto w fizycznej postaci nadal jest chętnie kupowane zarówno przez indywidualnych inwestorów jak i przez instytucje finansowe. Czy jednak dalej będzie kontynuowana dobra passa na rynku metali szlachetnych, o tym przekonamy się wraz z dalszym rozwojem sytuacji zarówno w Europie jak i na świecie.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury kolejnych komentarzy.
Lynx
Treść powyższej wypowiedzi jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza i analizy.
Zgodnie z obowiązującym prawem, kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego tekstu lub jego części jest możliwe tylko za zgodą autora niniejszego artykułu.


