Witam i zapraszam do lektury komentarza o sytuacji na rynkach. W mijającym tygodniu mieliśmy do czynienia ze sporą zmiennością nastrojów. W centrum uwagi nadal była Grecja i kwestia drugiego pakietu pomocowego dla tego kraju. W tym czasie na rynku metali szlachetnych nie zaszły jakieś znaczące zmiany.
Sprawa Grecji od dłuższego czasu spędza sen z powiek zarówno politykom, ekonomistom jak i inwestorom. Po wcześniejszych niepokojących doniesieniach z tego kraju, zaczęła dominować obawa o dalsze losy reform i ich poparcie przez grecki parlament. Konieczność wprowadzenia głębokich oszczędności jest niezbędnym warunkiem uzyskania drugiego pakietu pomocowego, bez którego dalsze funkcjonowanie tego kraju nie będzie możliwe. Spełnienie warunków stawianych przez tzw. Trojkę jest podstawą uzyskania przez Grecję pomocy finansowej w kwocie 130 miliardów euro. Na początku tygodnia na wieść o przyjęciu przez grecki parlament koniecznych oszczędności, na rynkach zapanował optymizm. Niestety, ta sielanka nie trwała za długo i już wkrótce nastroje znowu się pogorszyły. Przyczyną takiego stanu rzeczy była decyzja o przełożeniu spotkania ministrów finansów strefy euro na poniedziałek 20 lutego. Odłożenie decyzji o przyznaniu pomocy finansowej bankrutującej Grecji to jednak nie jedyna przyczyna pogorszenia nastrojów. Rynkom również nie sprzyjały słabe odczyty makro i stanowisko kolejnej agencji ratingowej. Słabe dane o styczniowej dynamice sprzedaży detalicznej oraz decyzja agencji Moody’s o obniżeniu wiarygodności kredytowej sześciu europejskim krajom strefy euro tylko pogłębiły negatywne odczucia. Również napływające informacje zza oceanu nie poprawiły sytuacji. Po publikacji gorszych od oczekiwań danych o produkcji przemysłowej i raportu z ostatniego posiedzenia FOMC, nastąpiły wyraźne spadki indeksów giełdowych zarówno w Ameryce jak i Europie. W drugiej części tygodnia za sprawą dobrych odczytów z amerykańskiego rynku pracy i nieruchomości doszło jednak do odreagowania ostatnich spadków.
Jak więc wyraźnie widać mijający tydzień charakteryzował się dużą zmiennością nastrojów, która bezpośrednio wynikała z napływających wiadomości w sumie o mieszanej wymowie. Z tego też powodu trudno wyrokować jak dalej będzie się rozwijać sytuacja na rynkach finansowych. Na pewno bardzo istotne będzie poniedziałkowe spotkanie przedstawicieli Eurogrupy, na którym powinna zostać przesądzona sprawa drugiego pakietu pomocy finansowej dla Grecji. Jednak rynki są dosyć mocno rozchwiane i każda nawet niesprawdzona plotka może przełożyć się na dalsze notowania. Niczego nie można przesądzać, a zwłaszcza, że również w najbliższym czasie czeka nas sporo ważnych danych makroekonomicznych, które w istotny sposób dadzą odpowiedź na temat aktualnej kondycji światowej gospodarki.
W przypadku rynku metali szlachetnych za cały komentarz sytuacji z ostatniego tygodnia mogłoby posłużyć stwierdzenie: na froncie bez większych zmian ;-)
Ostatnio zachowanie złota bardziej przypomina swoim charakterem notowania typowych surowców przemysłowych niż metali szlachetnych. W takim przypadku na wycenę królewskiego kruszcu największy wpływ ma kurs euro do amerykańskiego dolara oraz aktualna sytuacja na rynkach akcji. W czasie umacniania się amerykańskiej waluty i spadku indeksów giełdowych, z którymi ostatnio mieliśmy do czynienia, żółty kruszec naśladował zachowanie typowych metali przemysłowych takich jak miedź. I pomimo dość silnej awersji do ryzyka, notowania żółtego metalu nie potrafiły zmienić tego stanu na swoją korzyść.
Złoto zakończyło mijający tydzień z ceną 1723,22 $/oz, a srebro wyceniono na 33,27 $/oz. Z kolei na krajowym rynku na postawę metali szlachetnych w dalszym ciągu decydującą rolę odgrywał umacniający się złoty. W piątek na koniec notowań żółty kruszec kosztował 5482,30 zł/oz, a jego mniej doceniany kuzyn 105,80 zł/oz.

O ile w styczniu mieliśmy do czynienia z wyraźnym ruchem wzrostowym, to od początku tego miesiąca notowania kruszców są w miarę stabilne i znajdują się w fazie konsolidacji. Wprawdzie jeszcze nie tak dawno temu, za sprawą Rezerwy Federalnej, odżyły nadzieje inwestorów na dalsze wzrosty cen, to w ubiegłym tygodniu zostały one dość mocno ograniczone. Stało się tak za sprawą opublikowanego raportu ze styczniowego posiedzenia FOMC, z którego wynika, że członkowie tego Komitetu rozważają wprowadzenie QE3 tylko w sytuacji istotnego pogorszenia perspektyw wzrostu gospodarczego. Jednak aktualne dane makroekonomiczne z amerykańskiej gospodarki w obecnej chwili raczej wykluczają taką możliwość. Z tego też powodu inwestorzy mogą poczuć się nieco zawiedzeni, ponieważ nie od dziś wiadomo, że wprowadzenie pakietu stymulującego pozytywnie rzutowałoby na dalsze notowania kruszców i zapoczątkowało kolejną hossę na rynkach.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury kolejnych komentarzy.
Lynx
Treść powyższej wypowiedzi jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza i analizy.
Zgodnie z obowiązującym prawem, kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego tekstu lub jego części jest możliwe tylko za zgodą autora niniejszego artykułu.


