Wyspa Yap jest zbudowana ze skał osadowych, nie występują tam prawie żadne kamienie, dlatego nie można się dziwić, że kiedy yapscy żeglarze odkryli duże pokłady krystalicznego wapienia na wyspach Palau odległych od Yap o przeszło 200 mil, postanowili zabrać ze sobą kilka kamieni, aby pokazać je swoim współplemieńcom.
Pierwsze kamienie sprowadzone na Yap było rzeźbione w kształt ryby. Jednak trudności z transportem spowodowały zmianę. Kamienie postanowiono rzeźbić w kształ koła z dziurą w środku.

Wapień jako coś niespotykanego na Yap szybko stał się wyznacznikiem dobrobytu, tak jak złoto i diamenty w innych częściach swiata. Kamienne kręgi były wycinane nawet przez rok, a sam powrót na wyspę był niebezpieczny – wiele drewnianych łódek szło na dno podczas powrotu z ciężkim ładunkiem.
Wielkość kamiennych pieniędzy wacha się od kilkunastu centymetrów do nawet 3,5 metra średnicy, największe ważą nawet 4 tony. Jednak wartość „rai” nie zależała tylko od wielkości „monety”, ale także od jego historii. Jeżeli podczas transportu takiego kamienia na morzu panował sztorm – jego wartość rosła. Wartość podnosiło też wydobywanie tych kamieni narzędziami kamiennymi, obniżały zaś narzędzia żelazne.
Ekspedycje wydobycia nowych kamieni były organizowane przez naczelnika plemienia i to on kontrolował późniejszy obieg tej „waluty”, a także kontrolował jego jakość.

„Rai” były stosowane w transakcjach społecznych takich jak okup bitewny, znak przymierza, małżeństwo, przymierze polityczne, zakup gruntu. Można je było również wymieniać na jedzenie. Na większych i wyjątkowo cennych „rai” grawerowano imiona właścicieli. Jeżeli kamień zmieniał właściciela nie przenoszono go z miejsca tylko wycinano tylko jego imię pod imieniem poprzedniego właściciela. „Rai” układane są wzdłuż wioskowych dróg pod chatami.

Mimo że dzisiaj na Yap w obiegu są dolary amerykańskie to w dalszym ciągu pod zastaw „rai” można zaciągnąć kredyt u sąsiada lub zapłacić komuś za wyrządzoną krzywdę.


Autor: tom
Kopiowanie tylko za zgodą portalu MonetyNews.pl


