Najbardziej znanymi przedstawicielami wapiennego „pieniądza” są maleńkie porcelaki z gatunku Cypraea moneta i Cypraea annulus, znane powszechnie jako – kauri.



Wykorzystanie muszli jako środka płatniczego jest bardzo ciekawe. Być może kształt i piękno drobniutkich muszelek kojarzyło się z czymś wartościowym co warto gromadzić. „Mennicą” tego dziwnego pieniądza były Malediwy nazywane też wyspami kauri. Prawdopodobnie po raz pierwszy muszelki zostały użyte jako środek płatniczy w Chinach ok. 1500 r. p.n.e.
Na wyspach Melanezji porcelanki znajdowały swe miejsce w tak zwanych – kula. Był to zespół ceremonii związanych ze wzajemną wymianą darów pomiędzy szczepami. Z kauri wyrabiano długie liczące nawet do 2 metrów naszyjniki, które łączono czasem z innymi cennymi dodatkami – zębami psów czy morświnów.
Porcelanki trafiły również na „Drogę rydwanów” łączącą rzekę Niger z wybrzeżami Morza Śródziemnego. Szlak ten umożliwił transport złota, kości słoniowej oraz niewolników do Grecji i Egiptu. Głównym jednak rynkiem zbytu kauri był Czarny Ląd. W XI wieku Arabowie przywozili je karawanami przez Persję, Egipt i Sudan do Timbuktu.
W Europie o porcelankach dowiedziano się od portugalskiego żołnierza Duarte Barbosy. Przebywał on w rejonie Oceanu Spokojnego w latach 1501 – 1517. Będąc na Malediwach zauważył, że wydobywa się tam małe muszelki, które eksportuje się w wielkich ilościach do Chin i Bengalu, gdzie służą jako pieniądze. Kilkadziesiąt lat później historyk J. de Barros, zajmujący się dziejami Indii Portugalskich, opisał rzecz szczegółowiej podając też, w jaki sposób ‘hoduje’ się w morzu te muszelkowe pieniądze. Mieszkańcy Malediwów przygotowują wielkie wiązki liści palmowych i zanurzają je w wodę w wyznaczonych miejscach atoli. W tych wiązkach zasiedlają się wkrótce ślimaki. Jak już wszystkie liście pokryte są ślimakami, wyciągają te wiązki na brzeg, zdejmują z nich muszle, pozostawiają przez jakiś czas na brzegu dla oczyszczenia, i tak otrzymują olbrzymie masy czystych, białych muszelek.
W XVIII wieku proceder ten przynosił krociowe zyski, gdyż za porcelanki kupowano niewolników, sprzedając ich potem w Ameryce. Ostrożnie szacuje się, że w XIX wieku wywieziono z ”wysp kauri” około 90 miliardów muszli.
Kurs muszelek kauri w przeliczeniu na pieniądze innych krajów wahał się na przestrzeni dziejów, zależał też od położenia danego kraju w stosunku do ‘mennicy’ i kosztów transportu. Do dzisiaj na Nowej Gwinei porcelanki te wykorzystuje się do płacenia – kałymu – czyli rodzaju płatności matrymonialnych, polegających na wykupie panny młodej z rodzinnego domu.
Jako ciekawostkę można również podać to, że kauri ma również drobne powiązanie z Polską – jej muszelki są używane przez polskich górali do ozdabiania kapeluszy, wchodzących w skład ich tradycyjnego, ludowego stroju.
Rolę pieniądza spełniały także inne ślimacze skorupki.
Wzdłuż zachodnich wybrzeży Ameryki Północnej – od Alaski po Meksyk, ceniono spiczaste kiełczaki, które nawlekano na sznurki. Były one tam także ozdobą strojów oraz symbolem zamożności noszących je osób.
W prekolumbijskiej Mezoameryce karierę robiły paciorki i krążki wycinane z wielkich skorup Busycon contrarium.


Na Nowej Brytanii rolę pieniądza pełniły sznury z nanizanymi na nie małymi krążkami perłopławów, łączone z zębami morświnów. Za zestaw z dziesięcioma zębami można było wynająć dalekomorskie kanu. Na wykup za pannę młodą trzeba już było przeznaczyć 300-400 zębów połączonych z przynajmniej tą samą ilością perłopławowych krążków.
Na wyspach Archipelagu Bismarcka cięto na drobne blaszki muszle iryzujących haliotisów, łącząc następnie z kolorowymi koralikami. Powstałe w ten sposób naszyjniki wykorzystywano w darach „zaręczynowych”.
Ważne miejsce w życiu Papuasów pełni też inna forma wapiennego pieniądza – kina, będąca tradycyjnym środkiem płatniczym w handlu i składaniu darów. Kina jest wyrabiana z perłopława Pinctada maxima, którego wielką skorupę tnie się na kształt półksiężyca.

Do 1960 roku istniał nawet oficjalny przelicznik papuaskiej waluty – 1 kina warta była 12 szylingów. Co najciekawsze dzisiejsza oficjalna waluta wyspy nazywa się właśnie kina.
Autor: tom
Kopiowanie tylko za zgodą portalu MonetyNews.pl


